W sytuacji, gdy kluczowy jest szybki czas realizacji, w praktyce poligraficznej bardzo często wybiera się druk cyfrowy. Wynika to z typowej organizacji procesu: w druku cyfrowym zlecenie startuje bez wykonywania klasycznych form drukowych, a przygotowanie polega głównie na poprawnym pliku, ustawieniu parametrów i uruchomieniu urządzenia. To skraca czas od akceptacji do pierwszego arkusza/odbitek.
Odpowiedź "druk fleksograficzny" bywa niepoprawna w tym kontekście, ponieważ fleksografia jest zwykle kojarzona z produkcją na roli i powtarzalnymi nakładami (np. opakowania), gdzie przygotowanie (m.in. elementy formowe i nastawy) może być czasochłonne, a przewaga ujawnia się przy dłuższych przebiegach, niekoniecznie w zadaniach "na już".
"Druk offsetowy" również często wymaga większej liczby czynności przygotowawczych (przygotowalnia, ustawienia, narząd), więc dla pojedynczych, pilnych i krótkich zleceń start bywa wolniejszy niż w cyfrowym. Offset staje się konkurencyjny czasowo i ekonomicznie przede wszystkim przy większych nakładach oraz stabilnych, niepersonalizowanych pracach.
"Druk sitodrukowy" jest wszechstronny materiałowo, ale typowo obejmuje przygotowanie sita i procesu naświetlania/wywoływania, co zwykle wydłuża uruchomienie. W zadaniach wymagających bardzo szybkiej realizacji oraz częstych zmian w projekcie nie jest to najprostsza droga produkcyjna.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się presja czasu, mały nakład lub potrzeba zmian/personalizacji, najczęściej kieruje to w stronę druku cyfrowego. Gdy pojawia się bardzo duży nakład i stała treść, częściej rozważa się techniki konwencjonalne.