Spad drukarski (bleed) to fragment tła lub grafiki wyprowadzony poza docelowy format wyrobu (format netto). Jest potrzebny dlatego, że proces cięcia arkuszy (gilotynowania) ma tolerancje: nóż może zejść minimalnie w lewo/prawo lub góra/dół. Jeśli tło kończy się dokładnie na linii cięcia, nawet niewielkie przesunięcie spowoduje pojawienie się nieestetycznej białej krawędzi.
W przygotowaniu typowych prac akcydensowych (np. ulotki, wizytówki, broszury, plakaty do ok. A3) najczęściej stosuje się spad 3 mm. To praktyczny kompromis: daje bezpieczny zapas na obróbkę introligatorską, a jednocześnie nie powiększa niepotrzebnie formatu pracy i zużycia papieru.
Dlaczego pozostałe wartości są nieprawidłowe w tym kontekście?
- 3 cm oraz 2 cm: to wartości bardzo duże jak na akcydensy. Tak duży spad zwiększa format roboczy, komplikuje skład i generuje zbędne koszty, a nie jest standardem dla tego typu produktów.
- 1 mm: zwykle jest zbyt mały. Przy realnych tolerancjach cięcia łatwo o sytuację, w której mimo "teoretycznego" spadu pojawi się biała ramka lub naruszenie krawędzi grafiki.
W praktyce spad ustawia się w parametrach dokumentu w programie DTP, a przy eksporcie do PDF należy dopilnować, by spad był dołączony i aby tło faktycznie było rozciągnięte na obszar spadu (samo ustawienie wartości bez rozciągnięcia tła nie rozwiąże problemu).