Zacisk na izolacji (często nazywany odciążeniem przewodu) ma inne zadanie niż zacisk na żyle przewodzącej. Nie zapewnia przewodzenia prądu, tylko przenosi obciążenia mechaniczne (drgania, ciągnięcie przewodu, uderzenia) na korpus końcówki, aby nie obciążać miejsca styku żyły z częścią przewodzącą.
Po czym poznaje się prawidłowe zaciśnięcie na izolacji?
- skrzydełka końcówki są zagięte symetrycznie i obejmują izolację, a nie "wiszą" luźno obok,
- izolacja nie jest przecięta ani nadmiernie wgnieciona (brak ostrych krawędzi wchodzących w tworzywo),
- zacisk nie jest wykonany na odsłoniętej żyle (odciążenie musi trzymać izolację),
- przewód po zaciśnięciu nie ma luzu i nie da się go łatwo wysunąć z końcówki przy umiarkowanej sile.
Ilustracja 4 spełnia te kryteria: pokazuje odciążenie na izolacji wykonane tak, by stabilizować przewód bez jego uszkadzania.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieprawidłowe? Najczęstsze błędy to: zacisk na izolacji zbyt słaby (brak odciążenia i ryzyko wyrwania), zbyt mocny (przecięcie lub zgniecenie izolacji i osłabienie przewodu) oraz zacisk "przesunięty" na część z odizolowaną żyłą, co nie chroni połączenia przed obciążeniami mechanicznymi. Każdy z tych błędów obniża niezawodność, szczególnie w układach mechatronicznych pracujących w wibracjach.
Wskazówka egzaminacyjna: patrz najpierw, czy skrzydełka odciążające obejmują izolację, a dopiero potem oceniaj estetykę kształtu. Funkcja (odciążenie) jest ważniejsza niż "ładny" wygląd.