Drewno jest materiałem anizotropowym: zmienia wymiary wraz ze zmianą wilgotności, ale nie jednakowo w każdym kierunku. Najmocniej "pracuje" w kierunku stycznym, słabiej w promieniowym, a najmniej wzdłuż włókien. Z tego powodu pojedyncza deska, zwłaszcza o wyraźnym usłojeniu tangencjalnym, ma tendencję do łódkowania i paczenia, gdy wilgotność otoczenia się zmienia.
Podczas klejenia płyty/blatu z wielu desek kluczowe jest, aby nie dopuścić do sumowania się tych samych kierunków odkształceń. Najlepszą praktyką jest ułożenie lameli tak, by w przekroju poprzecznym strony zbliżone do rdzenia ("serca") oraz strony zewnętrzne były naprzemiennie odwracane (raz "łuk słojów" w jedną stronę, raz w przeciwną). Wtedy, gdy jedna deska ma tendencję do wygięcia się w jedną stronę, sąsiednia będzie dążyć do wygięcia w stronę przeciwną. Efektem jest bardziej płaski, stabilny blat i mniejsze ryzyko paczenia całej płyty.
Dlaczego pozostałe typowe warianty są gorsze?
- Układ, w którym wszystkie deski mają słoje zorientowane tak samo, zwykle powoduje, że ich odkształcenia "dodają się", co zwiększa krzywiznę całej płyty.
- Układ przypadkowy (bez kontroli stron i kierunku słojów) może dać dobry wynik tylko przypadkiem; technologicznie jest mniej przewidywalny i trudniej utrzymać powtarzalną jakość.
- Układ "pozornie symetryczny", ale bez rzeczywistego naprzemiennego odwrócenia przekrojów, może wyglądać poprawnie, a mimo to nie równoważyć naprężeń.
W praktyce warto pamiętać, że sam układ desek to nie wszystko: znaczenie mają też wilgotność drewna, aklimatyzacja przed klejeniem, jakość przygotowania krawędzi, docisk i warunki sezonowania po klejeniu. Jednak spośród samych sposobów ułożenia lameli to właśnie naprzemienne odwracanie stron desek jest najczęściej wskazywane jako najbardziej efektywne w ograniczaniu paczenia.