W pytaniu trzeba rozpoznać, kiedy kupujący nie może odstąpić od umowy w rozumieniu typowego prawa konsumenckiego do odstąpienia bez podania przyczyny. Kluczowe jest rozróżnienie sposobu zawarcia umowy.
Zakup w sklepie stacjonarnym (w lokalu przedsiębiorstwa) co do zasady nie daje automatycznego uprawnienia do "zwrotu/odstąpienia" tylko dlatego, że klient zmienił zdanie. Zwrot w takich sklepach bywa możliwy, ale zwykle wynika z dobrowolnej polityki sklepu, a nie z ustawowego prawa odstąpienia.
Dlatego odpowiedź "Marta - kupiła jesionkę w supermarkecie" jest właściwa: to klasyczny przykład zakupu stacjonarnego, gdzie brak jest typowego prawa odstąpienia bez podania przyczyny.
Pozostałe sytuacje (zakup w sklepie internetowym, zakup z katalogu wysyłkowego, zamówienie przez telefon) to kanały sprzedaży na odległość. W takich przypadkach prawo konsumenta do odstąpienia jest rozwiązaniem chroniącym kupującego, bo nie widzi on towaru "na żywo" przed zakupem i podejmuje decyzję na podstawie opisu/oferty.
Typowe pułapki egzaminacyjne:
- Mylenie odstąpienia z reklamacją (gdy towar jest wadliwy, podstawą jest inny tryb niż odstąpienie bez przyczyny).
- Zakładanie, że "zawsze można oddać" – w rzeczywistości sklep stacjonarny może przyjąć zwrot, ale nie zawsze musi.
- Ignorowanie wyjątków – szczegółowe przepisy mogą zawierać wyłączenia (np. dla niektórych świadczeń), dlatego w zadaniu wskazano "na podstawie zamieszczonego przepisu".
Na egzaminie warto najpierw nazwać typ umowy (stacjonarna czy na odległość), a dopiero potem wybrać odpowiedź.