W rowie stokowym odprowadzającym wody opadowe kluczowym zagrożeniem dla dna i skarp jest erozja hydrauliczna, czyli rozmywanie materiału gruntu przez płynącą wodę. Dobierając uszczelnienie/umocnienie (np. rozwiązania biologiczne, elementy prefabrykowane, okładziny), trzeba przede wszystkim ocenić, jak "agresywnie" będzie płynęła woda.
Parametrem, który najsilniej wpływa na energię strumienia, jest spadek rowu. Przy większym spadku rośnie składowa siły ciężkości działająca w kierunku przepływu, co zwykle przekłada się na większą prędkość wody, a w konsekwencji na większe ryzyko: rozmycia dna, podcięcia skarp, tworzenia wyrw oraz wynoszenia urobku. Dlatego to spadek jest czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę przy doborze rodzaju uszczelnienia.
Pozostałe odpowiedzi opisują wymiary geometryczne, które mogą wpływać na pojemność koryta i warunki przepływu, ale nie są tak rozstrzygające przy samym doborze uszczelnienia:
- Długość rowu sama w sobie nie mówi, czy prędkości będą niszczące; długi rów o małym spadku może nie wymagać ciężkiego umocnienia, a krótki o dużym spadku może wymagać.
- Głębokość rowu wpływa na przekrój i rezerwę na wodę, lecz nie determinuje bezpośrednio ryzyka rozmywania tak jak spadek (energia przepływu).
- Szerokość dna rowu kształtuje przekrój hydrauliczny, ale bez informacji o spadku i prędkości nie przesądza o koniecznym typie uszczelnienia.
Na egzaminie warto zapamiętać regułę: dobór umocnienia rowu najczęściej wynika z ryzyka erozji, a ryzyko erozji rośnie wraz ze spadkiem i prędkością przepływu. W praktyce analizuje się też m.in. rodzaj gruntu, natężenie odpływu i warunki utrzymania, jednak w tym pytaniu wskazany jest czynnik najbardziej podstawowy i rozstrzygający.