Prawo Snelliusa dotyczy załamania światła na granicy dwóch ośrodków. W ujęciu jakościowym mówi, że gdy promień przechodzi do ośrodka o innym współczynniku załamania, zmienia kierunek, a miarą tej zmiany są kąty: padania i załamania.
W zapisie matematycznym (dla dwóch ośrodków) prawo to wiąże sinusy tych kątów z parametrami ośrodków. Dlatego na rysunkach i wykresach spotyka się graficzną interpretację typu: zależność liniowa po odpowiednim przekształceniu (np. gdy na osiach odkłada się wielkości związane z sinusami kątów) albo schematyczne przedstawienie promieni i normalnej do granicy.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują do takiej graficznej interpretacji?
- Newtona (w typowym szkolnym sensie) odnosi się do dynamiki i grawitacji; charakterystyczne wykresy dotyczyłyby np. zależności siły, masy i przyspieszenia albo ruchu, a nie kątów załamania.
- Archimedesa dotyczy siły wyporu w cieczach i gazach; interpretacje graficzne wiązałyby się raczej z zanurzeniem, gęstością i wyporem, nie z optyką.
- Lamberta Beera (prawo absorpcji) dotyczy zależności absorbancji od stężenia i drogi optycznej w spektrofotometrii; wykresy to zwykle relacja absorbancji do stężenia, a nie zależności kątowe na granicy ośrodków.
W kontekście zawodu technika analityka znajomość prawa Snelliusa jest przydatna głównie pośrednio: pomaga rozumieć zasadę działania elementów optycznych oraz metod, w których kluczowe jest załamanie światła, np. w refraktometrii.