W wielu routerach domowych/małych biurowych funkcja DMZ nie oznacza "oddzielnej, bezpiecznej strefy" w sensie rozbudowanych sieci firmowych, tylko uproszczoną konfigurację typu pełne przekierowanie (ang. "exposed host").
Po włączeniu opcji Enable DMZ i wskazaniu adresu IP hosta (tu: 192.168.0.106) router przekierowuje do tego komputera ruch przychodzący z Internetu, którego nie obsłużyły inne reguły (np. pojedyncze przekierowania portów). Skutkiem jest to, że host staje się z zewnątrz osiągalny dla wielu usług/portów – czyli w praktyce jest "publicznie widoczny" z Internetu, o ile łącze ma dostęp do sieci publicznej.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "będzie chroniony firewallem" – samo włączenie DMZ nie jest dodatkową warstwą ochrony; przeciwnie, zwykle zmniejsza ochronę zapewnianą przez NAT/zaporę na wejściu, bo więcej ruchu trafia bezpośrednio do hosta.
- "zostanie ukryty w sieci lokalnej" – DMZ nie ukrywa hosta; to raczej mechanizm wystawiania go na ruch przychodzący.
- "utraci dostęp do Internetu" – włączenie DMZ dotyczy głównie ruchu przychodzącego z Internetu do hosta, nie blokuje mu typowo ruchu wychodzącego.
W praktyce, jeśli trzeba udostępnić pojedynczą usługę, bezpieczniej jest skonfigurować tylko wymagane przekierowania portów oraz zaporę systemową na hoście zamiast wystawiać cały komputer poprzez DMZ.