Hirsutyzm oznacza nadmierne owłosienie typu męskiego u kobiet (np. na twarzy, klatce piersiowej, brzuchu, udach), wynikające ze wzrostu włosów terminalnych w miejscach zależnych od działania hormonów.
Kluczowym mechanizmem jest zwiększone działanie androgenów na mieszki włosowe. Może to wynikać z podwyższonego stężenia androgenów we krwi (hiperandrogenizm) lub ze zwiększonej wrażliwości mieszków włosowych na prawidłowe stężenia androgenów. Androgeny (np. testosteron i jego aktywne metabolity) nasilają przekształcanie włosów meszkowych w terminalne oraz mogą wydłużać fazę wzrostu włosa w okolicach androgenozależnych.
Dlatego odpowiedź "Androgenów" jest właściwa: nadmiar androgenów jest klasycznym, najczęściej wskazywanym tłem hirsutyzmu. W praktyce (także w gabinecie kosmetycznym) ta wiedza jest ważna, bo hirsutyzm bywa objawem zaburzeń wymagających diagnostyki lekarskiej, a nie wyłącznie problemem estetycznym.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "Estrogenów" – estrogeny nie są hormonami, które typowo wywołują owłosienie typu męskiego; ich działanie nie prowadzi do pobudzenia mieszków w kierunku hirsutyzmu. W uproszczeniu: to androgeny odpowiadają za androgenozależne cechy owłosienia.
- "Kortykosteroidów" – glikokortykosteroidy mogą powodować różne objawy ogólnoustrojowe i skórne, ale nie są standardowo ujmowane jako bezpośrednia przyczyna hirsutyzmu w sensie mechanizmu "nadmiar → owłosienie typu męskiego". W pytaniu sprawdzana jest główna zależność hirsutyzmu z androgenami.
- "Hormonów tarczycy" – zaburzenia tarczycy wpływają na skórę i włosy (np. jakość włosa, wypadanie), jednak nie stanowią typowej, wiodącej przyczyny hirsutyzmu rozumianego jako owłosienie typu męskiego u kobiet.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się hirsutyzm, najbezpieczniejsze skojarzenie to androgeny/hiperandrogenizm. Pozostałe hormony częściej kojarzą się z innymi zaburzeniami włosów (np. wypadaniem, łamliwością) niż z owłosieniem typu męskiego.