Opis "nadmierny wzrost roślin, osłabienie kwitnienia i owocowania oraz zwiększenie podatności na choroby" jest typowy dla przenawożenia azotem. Azot jest podstawowym składnikiem budulcowym (m.in. białek) i silnie stymuluje tworzenie masy zielonej. Gdy jest go za dużo, roślina "idzie w liść" i pędy, a rozwój generatywny (pąki kwiatowe, kwitnienie, zawiązywanie owoców) bywa osłabiony.
Dodatkowo szybki wzrost po wysokich dawkach N może prowadzić do powstawania tkanek bardziej soczystych i delikatnych. Takie rośliny częściej gorzej znoszą stresy (np. wahania wilgotności) i mogą być łatwiejszym celem dla części patogenów. W praktyce pielęgnacji zieleni objawia się to np. świetnym "zazielenieniem" roślin, ale mniejszą liczbą kwiatów i problemami zdrowotnymi.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują najlepiej do opisu?
- Żelazo kojarzy się przede wszystkim z chlorozą przy niedoborze (problemy z zielenią liści), a nie z typowym "bujnym wzrostem" i osłabieniem kwitnienia po przenawożeniu.
- Fosfor jest silnie wiązany w glebie i w ujęciu praktycznym częściej rozpoznaje się skutki jego niedoboru w rozwoju korzeni i kwitnieniu; opis w pytaniu dotyczy klasycznego efektu nadmiaru N, a nie P.
- Potas wiąże się m.in. z gospodarką wodną i odpornością; jego niedobór może obniżać zdrowotność, ale zestaw objawów "bujny wzrost + słabe kwitnienie" jest znacznie bardziej charakterystyczny dla nadmiaru azotu niż dla potasu.
Wniosek praktyczny dla technika architektury krajobrazu: w nawożeniu warto utrzymywać bilans N-P-K i dopasowywać dawki do fazy rozwojowej roślin. W okresie przygotowania do kwitnienia zwykle unika się nadmiernych dawek azotu, aby nie wzmacniać wyłącznie wzrostu wegetatywnego.