W magazynie archiwalnym celem jest zwykle jak najpełniejsze wykorzystanie miejsca oraz utrzymanie układu, który da się łatwo rozwijać wraz z dopływem nowych partii dokumentacji. Dlatego praktycznym rozwiązaniem jest rozmieszczenie w układzie ciągłym, odpowiadającym kolejności przyjmowania i ewidencjonowania, czyli np. według numerów spisów zdawczo-odbiorczych (a w konsekwencji numeracji narastającej jednostek).
Taki sposób ułożenia sprzyja temu, że:
- kolejne przyjęcia można dokładać na końcu ciągu,
- nie trzeba stale "rozsuwać" akt, aby wstawić nową teczkę do środka,
- łatwiej utrzymać porządek i kontrolę rozmieszczenia (lokalizacja jest stabilna).
Rozmieszczenie według komórek organizacyjnych bywa użyteczne przy logicznym porządkowaniu treści, ale przy rozrastających się seriach powoduje nierównomierne zapełnianie półek (jedne komórki "puchną", inne nie), co tworzy luki lub wymusza przestawianie.
Układ zgodnie z częstotliwością udostępniania optymalizuje dostęp, a nie wykorzystanie przestrzeni. Dodatkowo "częstotliwość" zmienia się w czasie, więc układ byłby nietrwały i generowałby ciągłe przekładanie.
Układ okresami przechowywania może wspierać brakowanie lub kontrolę terminów, ale z perspektywy samej przestrzeni również prowadzi do rozproszenia serii i trudności w dopływie (różne roczniki/serie w różnych miejscach), co obniża "zwartość" ustawienia.
Na egzaminie warto zapamiętać: jeśli pytanie akcentuje miejsce w magazynie, najczęściej chodzi o układ narastający/ciągły powiązany z ewidencją (spisem), a nie o układy rzeczowe czy "użytkowe".