Za najbardziej uciążliwą metodę zagospodarowania odpadów przyjmuje się składowanie, ponieważ wiąże się ono z długotrwałym obciążeniem środowiska. Składowisko zajmuje teren na wiele lat, a nawet po zakończeniu eksploatacji może wymagać nadzoru i rekultywacji. W czasie składowania powstają też gazy składowiskowe (m.in. metan i dwutlenek węgla), które mogą stanowić problem emisyjny oraz bezpieczeństwa, jeśli nie są właściwie ujmowane i zagospodarowane. Kolejnym kluczowym aspektem są odcieki: woda przesiąkająca przez masę odpadów może przenosić zanieczyszczenia, a jej niewłaściwe ujęcie i oczyszczanie zwiększa ryzyko oddziaływania na glebę i wody.
Odpowiedzi sortowanie i segregowanie nie opisują metody unieszkodliwiania, lecz działania przygotowawcze (organizacyjne i technologiczne), które mają umożliwić recykling lub inny odzysk. Same w sobie nie są "uciążliwością" porównywalną ze składowaniem, bo ich celem jest poprawa jakości strumieni odpadów i ograniczenie ilości frakcji trafiającej do unieszkodliwiania.
Odpowiedź spalanie bywa intuicyjnie uznawana za najbardziej szkodliwą, ponieważ kojarzy się z dymem i emisjami. W praktyce jest to jednak proces technologiczny prowadzony w instalacjach z systemami kontroli i oczyszczania spalin; jego oddziaływania są inne niż składowania i nie mają tej samej skali długoterminowego obciążenia terenu i ryzyka odcieków. Dodatkowo spalanie może być powiązane z odzyskiem energii, co zmienia bilans środowiskowy w porównaniu do prostego unieszkodliwienia przez składowanie.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać ogólną zasadę: im niżej w hierarchii postępowania z odpadami znajduje się dana metoda, tym częściej uznaje się ją za bardziej niekorzystną środowiskowo, a składowanie zwykle jest wskazywane jako rozwiązanie najmniej pożądane.