Najlepszym miejscem pod względem szansy zauważenia jest "w lewym górnym rogu", ponieważ w zachodnim sposobie czytania (od lewej do prawej, od góry do dołu) wzrok rozpoczyna skanowanie właśnie w tym obszarze. W praktyce oznacza to, że lewy górny fragment strony staje się pierwszym punktem fiksacji – reklamę można dostrzec zanim odbiorca "wejdzie" w tekst redakcyjny.
Wyniki badań eye-trackingu są często opisywane jako wzorzec F. Najpierw pojawia się dłuższe przesunięcie horyzontalne w górnej części strony, później krótsze przesunięcie w środkowej, a następnie skanowanie pionowe wzdłuż lewej kolumny. Taki przebieg sprzyja elementom umieszczonym u góry i po lewej stronie, a relatywnie ogranicza ekspozycję elementów po prawej i na dole.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "w prawym górnym rogu." – mimo że górna część strony bywa silnie oglądana, to prawa strona jest zwykle osiągana dopiero po przeskanowaniu lewej części; nie jest więc pierwszym miejscem kontaktu wzroku z treścią.
- "w prawym dolnym rogu." – dolne obszary strony są częściej pomijane podczas szybkiego przeglądania; dodatkowo prawa strona nie jest preferowanym kierunkiem startu skanowania.
- "w lewym dolnym rogu." – lewa strona jest korzystniejsza niż prawa, ale położenie na dole zmniejsza szansę zauważenia, bo odbiorca często kończy skan wcześniej lub selektywnie omija dół.
W planowaniu mediów i sprzedaży powierzchni reklamowej ma to konsekwencje praktyczne: strefy w lewym górnym obszarze łamu bywają traktowane jako premium, bo statystycznie mają większą szansę na pierwsze spojrzenie i zapamiętanie reklamy.