Wody gruntowe są szczególnie narażone na zanieczyszczenia, które łatwo rozpuszczają się w wodzie i mogą przemieszczać się w głąb profilu glebowego wraz z infiltracją opadów. Klasycznym przykładem są związki azotu pochodzące z nawożenia, zwłaszcza gdy dawka jest zbyt wysoka w stosunku do potrzeb roślin i możliwości sorpcyjnych gleby.
Odpowiedź "stosowania zbyt wysokich dawek nawozów mineralnych" jest poprawna, ponieważ nadmiar nawozów (np. azotowych) prowadzi do pozostawania w glebie ilości składników, których rośliny nie pobiorą. Taki nadmiar może być następnie wymywany do wód gruntowych, co sprzyja długotrwałemu, rozproszonemu zanieczyszczeniu na większym obszarze.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne w ujęciu "największego" skażenia wód gruntowych:
- "składowania bezpośrednio na ziemi wysłodków buraczanych" może powodować lokalne uciążliwości (np. odcieki, wzrost ładunku substancji organicznej), ale skala i typ zanieczyszczeń zależą od ilości, czasu i warunków; nie jest to typowo główne źródło rozległego skażenia wód gruntowych w porównaniu z nadmiernym nawożeniem.
- "składowania obornika na specjalnych płytach gnojowych" z założenia jest praktyką ograniczającą przenikanie zanieczyszczeń do gruntu (przy prawidłowym wykonaniu i użytkowaniu), więc nie powinna generować największego ryzyka.
- "zalegania mokrej słomy zbyt długo na ścierniskach" wiąże się raczej z problemami agrotechnicznymi i procesami rozkładu materii organicznej w warstwie powierzchniowej; zwykle nie jest to dominujący czynnik największego skażenia wód gruntowych.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: największe ryzyko dla wód gruntowych często tworzą substancje mobilne (łatwo przemieszczające się z wodą), a ich nadmiar w glebie najczęściej wynika z nieprawidłowego, zbyt intensywnego nawożenia.