Zjawisko wynikające ze sprzężeń elektromagnetycznych pomiędzy parami żył w kablu telekomunikacyjnym nazywa się przenikiem (często spotyka się też określenie "przesłuch"). W praktyce oznacza to, że sygnał nadawany w jednym torze/na jednej parze indukuje niepożądany sygnał zakłócający w innej parze biegnącej w tym samym kablu. Jest to typowy problem w torach miedzianych wieloparowych, bo pary są fizycznie blisko siebie, a pola elektromagnetyczne mogą się sprzęgać.
Dlaczego "przenik" pasuje do pytania? Ponieważ wprost opisuje efekt sprzężenia między sąsiednimi parami: część energii sygnału "przenika" do innego obwodu. Skutki mogą obejmować pogorszenie jakości transmisji, wzrost liczby błędów i spadek osiągalnej prędkości, zwłaszcza gdy w kablu pracuje wiele par jednocześnie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Opóźnienie dotyczy czasu przejścia sygnału przez tor (np. z powodu długości przewodu i właściwości dielektryka). Nie opisuje zakłócenia powstającego przez oddziaływanie jednej pary na drugą.
- Rozpraszanie to pojęcie bardzo ogólne (np. tłumienie, straty, rozproszenie energii), ale nie jest nazwą przesłuchu między parami wynikającego ze sprzężeń elektromagnetycznych.
- Propagacja sygnału opisuje samo rozchodzenie się fali/sygnału w ośrodku transmisyjnym. To zjawisko występuje zawsze w torze, natomiast pytanie dotyczy konkretnego niepożądanego efektu między parami.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawiają się słowa "sprzężenia elektromagnetyczne" oraz "pomiędzy parami żył", najczęściej chodzi właśnie o przeniki/przesłuchy. To termin z obszaru integralności sygnału i jakości toru miedzianego.