Zagrożenie pożarowe w wyrobisku podziemnym rozpoznaje się przede wszystkim po zmianach fizykochemicznych zachodzących w rejonie eksploatacji oraz po zmianach składu atmosfery kopalnianej. W procesie samozagrzewania węgla (niskotemperaturowe utlenianie przechodzące w intensywniejsze reakcje) mogą pojawiać się różne związki chemiczne. Jedną z grup tzw. gazów markerowych są węglowodory aromatyczne (np. benzen, toluen, ksyleny), których obecność może wskazywać na zachodzące procesy termicznego rozkładu/utleniania węgla i tym samym na wczesną fazę rozwoju zagrożenia pożarowego.
Dlatego odpowiedź "wydzielanie się węglowodorów aromatycznych" jest poprawna: odnosi się do wskaźnika wykrywanego analizą powietrza, wykorzystywanego w praktyce monitoringu jako sygnał ostrzegawczy, zanim pojawią się spektakularne objawy (dym, płomień) albo zanim wzrost CO stanie się wyraźny.
Pozostałe propozycje nie są typowymi symptomami pożaru:
- "większa ilość zwiercin podczas wiercenia" dotyczy przebiegu wiercenia i własności urabianego ośrodka (np. zmiana litologii, warunków mechanicznych), a nie chemicznych wskaźników rozkładu węgla.
- "zakleszczanie się wiertła podczas wiercenia" wskazuje raczej na problemy technologiczne/geometryczne otworu, naprężenia lub własności skał, ale nie stanowi objawu zagrożenia pożarowego.
- "odpryskiwanie węgla z calizny" jest kojarzone z zagrożeniami dynamicznymi (tąpaniowymi) i z nagłymi uwolnieniami energii w górotworze; nie jest to charakterystyczny wskaźnik pożaru.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać prostą zasadę: pożar rozpoznaje się głównie po gazach i temperaturze, natomiast tąpania po objawach mechanicznych (odpryski, trzaski), a problemy wiercenia po objawach technologicznych (zwierciny, opory, zakleszczanie).