Powłoki olejne starzeją się, twardnieją i silnie przylegają do podłoża, dlatego ich usuwanie z ornamentów gipsowych bywa trudne. Metoda ługowania sodą kaustyczną opiera się na procesie zmydlania: silnie zasadowy roztwór reaguje ze składnikami tłuszczowymi/spoiwami typowymi dla farb olejnych, przekształcając je w produkty łatwiejsze do wymycia. W praktyce jest to podejście chemiczne, stosowane historycznie szczególnie przy grubych, wielowarstwowych nawarstwieniach.
Odpowiedź "zmywania szarym mydłem" jest zwykle błędna w tym kontekście, ponieważ mydło działa łagodnie i może nie rozpuścić/zmiękczyć starych, utwardzonych powłok olejnych w stopniu pozwalającym na skuteczne oczyszczenie bez długotrwałego tarcia.
Odpowiedź "oczyszczania szczotką drucianą" jest niewłaściwa, bo metoda mechaniczna o ostrym, twardym narzędziu łatwo powoduje zarysowania, wykruszenia i spłaszczenie detalu. Ornament gipsowy ma kruche krawędzie i drobny relief, więc agresywne szczotkowanie może trwale obniżyć wartość estetyczną i historyczną.
Odpowiedź "oszlifowania przy użyciu pumeksu" także jest błędna, ponieważ szlifowanie jest działaniem abrazyjnym: usuwa nie tylko powłokę, ale i warstwę podłoża, zaokrągla krawędzie oraz zmienia fakturę powierzchni. To szczególnie niepożądane w przypadku detali architektonicznych, gdzie liczy się zachowanie oryginalnej rzeźby.
W praktyce współczesnej często wybiera się metody łagodniejsze (np. kompresy lub żele), ale samo pytanie dotyczy rozpoznania klasycznej metody dedykowanej powłokom olejnym, czyli ługowania opartego na zmydlaniu.