Obowiązek udzielenia pierwszej pomocy w prawie karnym ma chronić życie i zdrowie człowieka w sytuacji nagłego zagrożenia. Kluczowe jest jednak to, że pomoc ma być udzielana w granicach bezpieczeństwa ratującego. Dlatego dopuszczalny jest wyjątek: można odstąpić od bezpośredniego udzielania pomocy, jeżeli podjęcie działań ratowniczych naraża ratującego albo inną osobę na realne niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu.
Odpowiedź "przez jej udzielanie ratujący naraża siebie lub inną osobę na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu" jest poprawna, bo odwołuje się do zasady: najpierw bezpieczeństwo. W praktyce oznacza to np. że nie wchodzisz do zadymionego pomieszczenia bez zabezpieczenia, nie dotykasz osoby porażonej prądem, jeśli źródło energii nie zostało odłączone, i nie podejmujesz działań, które tworzą dodatkową ofiarę.
Odpowiedź "ratujący jest osobą niewykwalifikowaną…" jest błędna, ponieważ pierwsza pomoc nie wymaga formalnych uprawnień; liczy się udzielenie pomocy w zakresie swoich możliwości i wezwanie profesjonalnych służb. Brak szkolenia nie zwalnia automatycznie z obowiązku reakcji.
Odpowiedź "poszkodowany jest winny…" jest błędna, bo ocena winy nie ma znaczenia dla obowiązku ratowania życia i zdrowia w sytuacji bezpośredniego zagrożenia.
Odpowiedź "są zawiadomione odpowiednie służby…" jest niepełna jako jedyny warunek odstąpienia: zawiadomienie służb jest bardzo ważne, ale jeśli można bezpiecznie wykonać podstawowe czynności (np. zabezpieczyć miejsce, sprawdzić oddech, rozpocząć RKO), to samo wezwanie pomocy nie musi wyczerpywać obowiązku.
W nauce do egzaminu zapamiętaj: pomagaj, ale nie ryzykuj życia — najpierw oceń zagrożenia, potem działaj i wzywaj pomoc.