W pytaniu podano, że odległość między sąsiednimi monitorami ma wynosić co najmniej 0,6 m, a następnie dopytano o minimalną odległość między pracownikiem a tyłem sąsiedniego monitora. Poprawną wartością jest 0,8 m, czyli większy odstęp niż sama odległość "monitor–monitor", ponieważ uwzględnia realną przestrzeń pracy człowieka (strefę przebywania, ruchy, dostęp do stanowiska) oraz ogranicza uciążliwości wynikające z bliskiego sąsiedztwa ekranów.
Odpowiedzi rozpraszające (1,0 m, 1,5 m, 2,0 m) są problematyczne z innego powodu: brzmią "bezpieczniej", ale w typowych wymaganiach ergonomicznych spotyka się konkretne minima, a nie dowolne zwiększanie odległości. W testach egzaminacyjnych takie większe wartości często pełnią rolę dystraktorów dla osób, które kierują się intuicją "im dalej, tym lepiej", zamiast znajomością wymagań.
Na egzaminie zwróć uwagę, że pytanie porównuje dwa różne odstępy: (1) między monitorami oraz (2) między człowiekiem a tyłem monitora z sąsiedniego stanowiska. To częsta pułapka: uczeń może przenieść 0,6 m na drugą część zdania albo wybrać 1,0 m jako "okrągłą" wartość. Najbezpieczniejsza strategia to rozdzielić w głowie oba warunki i przypisać im właściwe minima.