Recesja oznacza spowolnienie aktywności gospodarczej: spada produkcja i popyt, rośnie ryzyko bezrobocia oraz niewykorzystania mocy wytwórczych. W takim otoczeniu państwo może prowadzić politykę antycykliczną, czyli działania stabilizujące wahania koniunktury.
Najbardziej klasycznym narzędziem, które leży po stronie rządu, jest polityka fiskalna (budżetowa). Odpowiedź "zwiększenie wydatków publicznych" jest poprawna, ponieważ wzrost wydatków (np. inwestycje publiczne, programy wsparcia) zwiększa popyt w gospodarce. W ujęciu popytu globalnego wyższe wydatki państwa bezpośrednio podnoszą popyt, a pośrednio mogą uruchamiać dodatkową konsumpcję i inwestycje.
Dlaczego pozostałe propozycje są niepoprawne w typowym ujęciu recesji?
- "Zmniejszenie wydatków publicznych" to działanie procykliczne: w recesji dodatkowo obniża popyt i może pogłębiać spadek aktywności.
- "Podniesienie podatków" zwykle zmniejsza dochód rozporządzalny gospodarstw domowych i rentowność firm, co ogranicza konsumpcję i inwestycje, a więc działa hamująco.
- "Zmniejszenie podaży pieniądza" jest narzędziem polityki pieniężnej, kojarzonym raczej z walką z inflacją. W recesji zacieśnianie pieniężne podnosi koszt kredytu i może dodatkowo osłabiać popyt; ponadto nie jest to typowe narzędzie bezpośrednio "rządu", tylko banku centralnego.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą zasadę: w recesji – stymulacja (częściej: wyższe wydatki i/lub niższe podatki), przy przegrzaniu i wysokiej inflacji – schładzanie (częściej: ograniczanie popytu).