Mostek prostowniczy Graetza składa się z czterech diod połączonych tak, aby niezależnie od znaku chwilowego napięcia na wejściu AC prąd przez obciążenie (na wyjściu DC) płynął w tym samym kierunku.
Klucz do oceny poprawności montażu to orientacja katody diody, oznaczonej na obudowie paskiem. Katoda nie jest "strzałką prądu" – pasek tylko identyfikuje wyprowadzenie katody, a przewodzenie w diodzie zachodzi od anody do katody.
W typowym układzie z kondensatorem filtrującym i LED:
- dwie diody "zbierają" prąd na szynę dodatnią V+ – ich katody muszą być połączone z V+, więc paski są zwrócone w stronę V+,
- dwie diody tworzą drogę powrotną do GND w odpowiednim półokresie – ich orientacja musi umożliwiać przepływ do masy, a nie blokować półokresu lub robić zwarcia.
"Układ 2." jako jedyny ma układ pasków (katod) odpowiadający poprawnej konfiguracji mostka względem wejść AC oraz wyjścia V+/GND widocznego na schemacie i zgodnego z polaryzacją kondensatora (pasek minusa kondensatora wskazuje stronę GND).
Pozostałe propozycje są błędne, ponieważ przynajmniej część diod ma odwróconą polaryzację względem wymaganych węzłów mostka. Skutkiem w praktyce może być: brak napięcia stałego na wyjściu, prostowanie jednopołówkowe, silne tętnienia, a nawet zwarcie i przegrzewanie diod.
Weryfikacja warsztatowa: po montażu można użyć multimetru w trybie testu diody i sprawdzić, czy dla każdej z czterech diod przewodzenie występuje w oczekiwanym kierunku między odpowiednimi punktami AC, V+ i GND.