Integrowana ochrona roślin (IPM) polega na takim prowadzeniu ochrony, aby najpierw wykorzystywać metody niechemiczne (profilaktykę, agrotechnikę, monitoring, metody mechaniczne i biologiczne), a środki chemiczne stosować dopiero wtedy, gdy jest to uzasadnione sytuacją w uprawie.
To jednak nie oznacza "dowolności". Niezależnie od tego, czy zabieg wykonuje się w ramach IPM, czy w innym systemie produkcji, środki ochrony roślin muszą być dopuszczone do obrotu i stosowania przez właściwe instytucje. W praktyce oznacza to korzystanie z preparatów zarejestrowanych oraz używanie ich w sposób zgodny z warunkami podanymi w etykiecie (m.in. zakres upraw, zwalczane organizmy, dawki, terminy, środki ostrożności).
Stwierdzenie "Wszystkie środki ochrony roślin są legalne…" jest nieprawdziwe, bo legalność zależy od dopuszczenia i spełnienia warunków stosowania, a nie od samego faktu istnienia środka. Stwierdzenie "Tylko naturalne środki…" także jest błędne: w IPM mogą występować zarówno metody biologiczne i preparaty pochodzenia naturalnego, jak i chemiczne, o ile są dopuszczone i użyte zgodnie z zasadami. Stwierdzenie "Nie ma żadnych wymagań prawnych…" jest sprzeczne z istotą regulacji dotyczących pestycydów – ochrona roślin jest obszarem silnie regulowanym ze względu na bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i środowiska.
Na egzaminie warto zapamiętać regułę: IPM = minimalizacja i uzasadnienie chemii, ale zawsze w granicach prawa i etykiety.