W przypadku pracy z lotnym rozpuszczalnikiem główną drogą narażenia są drogi oddechowe. Utrata przytomności może wynikać z działania oparów (np. efekt narkotyczny/odrażniający, niedotlenienie w słabo wentylowanym miejscu). Dlatego kluczowym elementem pierwszej pomocy jest przerwanie ekspozycji, czyli wyniesienie lub wyprowadzenie poszkodowanego w miejsce z dostępem świeżego powietrza i dobrą wentylacją.
Takie działanie ma sens również z punktu widzenia bezpieczeństwa ratownika: pozostawanie w strefie oparów zwiększa ryzyko kolejnej ofiary. Po ewakuacji standardowo należy:
- ocenić stan poszkodowanego (przytomność, drożność dróg oddechowych),
- sprawdzić, czy występuje prawidłowy oddech,
- wezwać pomoc (numer alarmowy/zakładowe procedury),
- jeżeli oddech jest zachowany – ułożyć w pozycji bezpiecznej i monitorować,
- jeżeli brak prawidłowego oddechu – wtedy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową.
Odpowiedź "rozpoczęciu resuscytacji" jest typową pułapką: resuscytację wykonuje się warunkowo (przy braku prawidłowego oddechu), a w samym opisie sytuacji podano jedynie utratę przytomności. "Zwilżeniu zimną wodą czoła i karku" nie usuwa przyczyny (oparów) i może opóźniać właściwe działania. "Rozpoczęciu reanimacji" jest nieprecyzyjne językowo i w praktyce bywa używane potocznie zamiennie, ale nie zastępuje konkretnej procedury oceny oddechu i decyzji o CPR.
W środowisku laboratoryjnym dodatkowo pamięta się o działaniach organizacyjnych: zapewnieniu wentylacji/dygestorium, odcięciu źródła emisji, a w razie rozlewu – uruchomieniu procedury awaryjnej. Szczegółowe kroki pierwszej pomocy dla konkretnego rozpuszczalnika zawsze warto sprawdzić w karcie charakterystyki (sekcja pierwszej pomocy).