Wymaganie, że strona ma być responsywna, dotyczy nie tylko tego, czy "da się ją otworzyć" na różnych urządzeniach, ale czy układ i prezentacja treści dostosowują się poprawnie do szerokości ekranu. W praktyce oznacza to m.in. właściwe łamanie kolumn, czytelne odstępy, brak nachodzenia na siebie elementów, brak uciętych treści i spójne rozmieszczenie komponentów UI na typowych szerokościach.
Jeżeli podczas testów zauważasz, że na niektórych ekranach elementy strony są niewłaściwie rozmieszczone, to masz bezpośrednią przesłankę, że cel responsywności nie został osiągnięty. Ocena zgodności z założeniami w takim przypadku powinna brzmieć: projekt nie jest zgodny z wymaganiem responsywności, ponieważ nie zapewnia poprawnego dopasowania do wszystkich (wymaganych) rozdzielczości.
Odpowiedź mówiąca, że projekt jest zgodny, bo strona jest "widoczna na wszystkich urządzeniach", jest błędna: widoczność nie gwarantuje poprawnego układu. Również wariant o "częściowej zgodności" bywa mylący w kontekście wymagań jakościowych: jeśli w założeniach postawiono warunek responsywności, to niespełnienie go na części urządzeń oznacza niespełnienie wymagania jako całości (chyba że w specyfikacji podano wprost ograniczony zakres urządzeń, czego tu nie ma). Stwierdzenie, że nie da się ocenić bez dodatkowych informacji, także nie pasuje, bo opis testu dostarcza kryterium: błędny układ na części ekranów jest sprzeczny z deklaracją poprawnego dopasowania do różnych rozdzielczości.
Na egzaminie warto pamiętać: responsywność = poprawne zachowanie układu w różnych szerokościach, a nie tylko "strona się otwiera".