Opis sytuacji wskazuje na zaburzenie spostrzegania: pacjent codziennie informuje, że "czuje ulatniający się gaz", mimo że w budynku nie ma instalacji gazowej. Taki objaw oznacza, że pacjent doświadcza bodźca, który nie ma źródła w rzeczywistości. W terminologii klinicznej są to halucynacje (omamy) – w tym przypadku najtrafniej: halucynacje węchowe.
Dlaczego "halucynacji" jest poprawne?
Halucynacja to doznanie zmysłowe (np. słyszenie, widzenie, czucie zapachu), które pacjent odbiera jako realne, choć obiektywnie bodźca nie ma. W pytaniu kluczowe jest to, że pacjent zgłasza konkretny, fizyczny fenomen ("gaz"), a realne źródło bodźca zostało wykluczone (brak instalacji).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Urojeń – urojenie dotyczy treści myślenia, czyli fałszywego, utrwalonego przekonania (np. "ktoś mnie śledzi", "sąsiad mnie truje"), podtrzymywanego mimo dowodów przeciwnych. W pytaniu pacjent relacjonuje przede wszystkim doznanie zmysłowe (zapach/odczucie gazu), a nie rozbudowane przekonanie lub interpretację.
- Konfabulacji – konfabulacje polegają na nieświadomym "uzupełnianiu" luk pamięci zmyślonymi treściami, zwykle w kontekście zaburzeń pamięci. Nie dotyczą one bezpośrednio spostrzegania bodźców w chwili obecnej, tylko narracji o wydarzeniach, których pacjent nie pamięta.
- Amnezji – amnezja to ubytek pamięci (trudność w przypominaniu lub utrwalaniu informacji). Sama amnezja nie powoduje powtarzalnych doznań zmysłowych, takich jak odczuwanie zapachu gazu bez źródła.
Wskazówka praktyczna dla terapeuty zajęciowego
W pracy z pacjentem ważne jest nazwanie i zapis objawu w kategoriach klinicznych (zaburzenie spostrzegania) oraz reakcja niewzmacniająca treści omamowych (np. spokojne dopytanie o nasilenie, zapewnienie bezpieczeństwa, zgłoszenie obserwacji zespołowi), zamiast potwierdzania realności bodźca.