Pęknięcie elementu konstrukcyjnego (np. stalowego, żelbetowego lub betonowego) jest przede wszystkim uszkodzeniem polegającym na utracie ciągłości materiału. W praktyce obserwuje się je jako szczelinę, rysę lub rozwarcie, które powstaje wskutek przekroczenia nośności lokalnej, zmęczenia, skurczu, wpływów termicznych, korozji zbrojenia, błędów wykonawczych albo oddziaływań eksploatacyjnych.
Warto rozróżnić to pojęcie od innych, podobnie brzmiących określeń usterek, bo w utrzymaniu obiektów inżynieryjnych (także kolejowych) od poprawnej klasyfikacji zależy dobór działań:
- "Utrata ciągłości materiału" – opisuje istotę pęknięcia: materiał nie jest już ciągły, pojawia się rozdzielenie (szczelina). To definicyjna cecha pęknięcia.
- "Zanik materiału" – sugeruje, że materiał uległ zniknięciu/rozpuszczeniu/odspojeniu na większym obszarze (np. degradacja, erozja, łuszczenie, odpadanie otuliny). To nie jest to samo co pęknięcie, bo pęknięcie może wystąpić bez wykruszeń i bez spadku objętości materiału.
- "Ubytek materiału" – dotyczy braków objętościowych (np. wykruszenia, ubytki krawędzi, kawerny). Może współwystępować z pęknięciami, ale nie jest ich definicją. Ubytek oznacza, że części materiału brakuje.
- "Zmiana położenia materiału" – odnosi się do przemieszczeń/odkształceń geometrycznych (np. przesunięcie, obrót, osiadanie, wyboczenie), a nie do rozdzielenia struktury materiału. To inna klasa problemów diagnostycznych.
Na egzaminie kluczowe jest więc skojarzenie, że pęknięcie opisuje ciągłość (jest/nie ma), a ubytek/zanik opisuje ilość materiału (jest go mniej). W praktyce utrzymaniowej po rozpoznaniu pęknięcia ocenia się m.in. jego długość, kierunek, szerokość/rozwarcie, aktywność w czasie oraz możliwą przyczynę, aby dobrać właściwą technologię naprawy i ustalić pilność działań.