Zjawisko wynika bezpośrednio z prawa Archimedesa: siła wyporu jest równa ciężarowi wypartej cieczy. Dla statku o niezmienionej masie (brak zmian ładunku, balastu, paliwa) ciężar pozostaje taki sam, więc warunek pływania wymaga, aby siła wyporu także pozostała taka sama.
Siła wyporu zależy od gęstości wody i objętości części zanurzonej kadłuba. Gdy statek przepływa z akwenu o większym zasoleniu na akwen o zasoleniu mniejszym, typowo oznacza to spadek gęstości wody (woda mniej słona jest "lżejsza" na jednostkę objętości). Skoro gęstość maleje, to aby uzyskać tę samą siłę wyporu, statek musi wyprzeć większą objętość wody. Jedynym sposobem (przy niezmienionej masie) jest głębsze zanurzenie kadłuba, czyli zwiększenie zanurzenia.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- Stwierdzenie, że "zmniejszy się zanurzenie statku" odwraca zależność: mniejsza gęstość nie zwiększa wyporu przy tym samym zanurzeniu, lecz go zmniejsza, więc zanurzenie nie może spaść.
- Odpowiedzi o "zwiększeniu przegłębienia na rufę" lub "na dziób" dotyczą trymu (różnicy zanurzeń dziobowego i rufowego). Sama zmiana gęstości wody, przy braku innych czynników, powoduje przede wszystkim zmianę średniego zanurzenia. Zmiana trymu mogłaby wynikać np. z przemieszczeń mas, wiatru, prądu, falowania czy nierównomiernego balastowania, ale nie jest jednoznaczną konsekwencją przejścia na mniej zasoloną wodę.
W praktyce nawigacyjnej ta zależność jest ważna przy planowaniu UKC oraz wejściach na płytsze akweny (rzeki, estuaria, porty), gdzie zmiana gęstości może spowodować "osiadanie" statku głębiej niż na wodzie morskiej.