Jeżeli po zakończeniu sterylizacji na narzędziach w zamkniętym pakiecie widać zaschnięte resztki materiału, oznacza to błąd na etapie przygotowania do sterylizacji (dekontaminacji i kontroli czystości). Sterylizacja nie jest "metodą czyszczenia" – działa prawidłowo wtedy, gdy narzędzia są wcześniej dokładnie umyte i wysuszone. Zanieczyszczenia organiczne mogą tworzyć barierę, która utrudnia dotarcie pary/środka sterylizującego do wszystkich powierzchni.
Dlatego poprawne postępowanie to: nie używać zestawu i skierować go do pełnego, ponownego przetworzenia, czyli ponownej dezynfekcji, mycia (najlepiej z użyciem odpowiednich środków i mechaniki), dokładnego płukania, suszenia, ponownego pakietowania i dopiero sterylizacji. Tylko takie działanie usuwa zabrudzenia i przywraca prawidłowy łańcuch dekontaminacji.
Stwierdzenie, że "cały wsad autoklawu powinien być ponownie wysterylizowany" jest zbyt daleko idące: problem dotyczy jednego pakietu i wskazuje na niewłaściwe oczyszczenie tych konkretnych narzędzi. Sama ponowna sterylizacja bez mycia/dezynfekcji nie rozwiązuje problemu, bo brud pozostaje brudem – proces może nie być skuteczny na zabrudzonych powierzchniach.
Odpowiedź, że można użyć zestawu, jeśli wskaźniki fizyczne i chemiczne są prawidłowe, jest błędna, ponieważ wskaźniki potwierdzają parametry procesu, ale nie "naprawiają" faktu, że narzędzia były zabrudzone. Wskaźniki nie stanowią dowodu czystości narzędzi.
Pomysł użycia zestawu po wymianie jednego zanieczyszczonego narzędzia również jest nieprawidłowy: zanieczyszczenia mogą dotyczyć więcej niż jednego elementu, a dodatkowo naruszona jest wiarygodność jałowości i integralność całego pakietu. W praktyce w gabinecie stomatologicznym należy kierować taki zestaw do ponownego przetworzenia i przeanalizować przyczynę (np. przeciążenie myjki, zła chemia, niewłaściwe płukanie, brak kontroli wzrokowej).