Bakterie Escherichia coli są powszechnie traktowane jako wskaźnik zanieczyszczenia kałowego. Ich obecność w wodzie przeznaczonej do spożycia oznacza, że do ujęcia (np. studni głębinowej) mogły przedostać się zanieczyszczenia pochodzenia fekalnego, a więc istnieje podwyższone ryzyko, że w wodzie mogą występować również inne drobnoustroje chorobotwórcze.
Dlatego wniosek "woda nie nadaje się do picia" jest właściwy: wynik badania mikrobiologicznego nie wskazuje na drobny defekt estetyczny, lecz na problem bezpieczeństwa sanitarnego. W praktyce taki rezultat powinien uruchomić działania: identyfikację źródła skażenia (np. nieszczelności obudowy studni, spływ powierzchniowy, niewłaściwa strefa ochronna), wdrożenie dezynfekcji/uzdatniania oraz ponowne badania kontrolne potwierdzające skuteczność działań.
- Stwierdzenie "woda jest zdatna do spożycia" jest błędne, bo ignoruje ryzyko sanitarne wynikające z obecności wskaźnika fekalnego.
- Stwierdzenie "woda jest zdatna do spożycia po przegotowaniu" jest mylące w kontekście oceny jakości: gotowanie może być doraźnym środkiem redukującym ryzyko, ale nie oznacza, że woda spełnia wymagania wody pitnej i że problem ujęcia został rozwiązany. Egzamin testuje ocenę przydatności na podstawie analizy, nie domowe działania awaryjne.
- Stwierdzenie "obecność tych bakterii nie ma wpływu na zdatność do picia" jest nieprawidłowe, bo zaprzecza znaczeniu wskaźników mikrobiologicznych; w praktyce obecność E. coli jest sygnałem alarmowym.
W zadaniach egzaminacyjnych warto zapamiętać zasadę: wskaźniki zanieczyszczenia fekalnego w wodzie pitnej oznaczają brak przydatności do spożycia do czasu usunięcia przyczyny i potwierdzenia poprawy wynikami badań.