W technologii montażu powierzchniowego elementy są projektowane tak, aby ich końcówki (wyprowadzenia, pola kontaktowe, metalizowane zakończenia) pasowały do pól lutowniczych na powierzchni PCB. W praktyce oznacza to, że typowy proces SMT nie wymaga operacji formowania końcówek przed montażem, bo geometria połączenia jest zdefiniowana przez obudowę elementu i footprint na płytce.
Dlatego odpowiedź "Formowanie końcówek nie jest wymagane w montażu powierzchniowym." jest poprawna: w SMT dąży się do powtarzalności i minimalizacji ręcznej ingerencji w element. Ręczne doginanie może dodatkowo powodować uszkodzenia (mikropęknięcia, naprężenia w obudowie, pogorszenie współosiowości), a w wielu obudowach SMD nie ma klasycznych "drutowych" wyprowadzeń do gięcia.
Pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe, ponieważ narzucają konkretne kąty (90° lub 45°) albo prostowanie końcówek jako regułę. Takie działania są charakterystyczne raczej dla montażu przewlekanego, gdzie wyprowadzenia dopasowuje się do rozstawu otworów i do mechanicznego osadzenia elementu. W SMT o poprawności decydują m.in. zgodność footprintu, poprawne naniesienie pasty i ustawienie elementu, a nie ręczne formowanie pod zadany kąt.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się "montaż powierzchniowy", to myśl o elementach układanych na płytce i lutowanych do pól na powierzchni (np. proces rozpływowy). Operacje typu zaginanie pod kątem częściej kojarzą się z przechodzeniem wyprowadzeń przez otwory, czyli inną technologią montażu.