W negocjacjach cenowych styl kompromisu rozpoznaje się po tym, że obie strony dokonują ustępstw. Każda z nich uzyskuje część tego, na czym jej zależało, ale jednocześnie rezygnuje z części oczekiwań. Taki wynik bywa określany jako "pośrodku" – nie jest idealny dla żadnej ze stron, ale pozwala zakończyć rozmowy i zawrzeć porozumienie.
Opis sytuacji mówi wprost, że każda ze stron odniosła częściowe korzyści oraz poniosła częściowe straty w celu osiągnięcia porozumienia. To jest definicyjna cecha kompromisu, dlatego odpowiedź "Kompromis." pasuje najlepiej.
Dlaczego pozostałe propozycje nie pasują do opisu?
- "Unikanie." oznacza odsuwanie rozmów, rezygnację z konfrontacji lub brak dążenia do uzgodnienia warunków. W unikaniu zwykle nie ma realnego "targowania się" i wzajemnych ustępstw prowadzących do wspólnego wyniku – częściej jest brak rozstrzygnięcia albo przerwanie tematu.
- "Dominacja." (rywalizacja) polega na forsowaniu własnego stanowiska kosztem drugiej strony. Typowy rezultat to sytuacja, w której jedna strona wygrywa, a druga przegrywa, bez symetrycznych, obustronnych strat i korzyści.
- "Dostosowanie." oznacza ustąpienie jednej strony na rzecz drugiej (priorytet relacji lub szybkiego zakończenia sporu). Wtedy straty i ustępstwa są głównie po jednej stronie, a nie "częściowo po obu".
W praktyce handlowej kompromis często pojawia się, gdy strony mają ograniczony czas, chcą domknąć transakcję i akceptują "wystarczająco dobre" rozwiązanie (np. mniejszy rabat w zamian za szybszą płatność). Warto jednak pamiętać, że kompromis nie zawsze jest tym samym co rozwiązanie "najlepsze dla obu stron" – to częściej równowaga ustępstw niż maksymalizacja wspólnych korzyści.