W pytaniu kluczowe są dwa elementy: rodzaj zagrożenia (przemoc fizyczna wobec innych osób, realne zagrożenie zdrowia) oraz cel działania (obezwładnienie agresora). Zgodnie z zasadą proporcjonalności środek przymusu dobiera się tak, aby był skuteczny, ale jednocześnie możliwie najmniej dolegliwy w danych warunkach.
Odpowiedź "Użycie gazu łzawiącego" jest właściwa, ponieważ chemiczne środki obezwładniające są przeznaczone do szybkiego, krótkotrwałego obezwładnienia: powodują łzawienie, pieczenie, kaszel i dezorientację, co zwykle pozwala przerwać atak i przejąć kontrolę nad osobą. W praktyce ochrony jest to często adekwatna reakcja, gdy potrzebne jest natychmiastowe przerwanie przemocy, a jednocześnie nie ma podstaw do sięgania po środki skrajne.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe w tym konkretnym opisie?
- "Użycie broni palnej" to środek o najwyższej dolegliwości i ryzyku. Z kontekstu wynika, że broń palna może być użyta wyłącznie w skrajnych przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia oraz wymaga dodatkowych warunków i uprawnień. W opisanej sytuacji mowa o zagrożeniu zdrowia i o celu obezwładnienia, więc wybór broni byłby nieproporcjonalny i niebezpieczny dla osób postronnych.
- "Użycie kajdanek" dotyczy przede wszystkim sytuacji po ujęciu osoby, aby udaremnić ucieczkę lub ponowną czynną napaść. Same kajdanki nie są narzędziem do przerwania trwającego ataku "tu i teraz"; wymagają już uzyskania kontroli nad agresorem (np. po obezwładnieniu).
- "Użycie pałki służbowej" może służyć do odpierania napaści i pokonywania czynnego oporu, ale wiąże się z większym ryzykiem urazów. Skoro pytanie wskazuje cel "obezwładnienia", bardziej adekwatny jest środek chemiczny, który często umożliwia zatrzymanie agresji bez zadawania uderzeń (a dodatkowo obowiązują ograniczenia co do miejsc uderzeń).
Egzaminacyjna wskazówka: jeśli w treści pojawia się "obezwładnienie" i brak przesłanek do użycia środka skrajnego, zwykle właściwy jest środek pozwalający szybko przerwać atak przy możliwie małej dolegliwości, przy zachowaniu wymogu wezwania i uprzedzenia, o ile sytuacja na to pozwala.