W praktyce eksploatacyjnej można spotkać sytuację, w której podczas pomiarów napięcie U i prąd I mieszczą się w wymaganych granicach, ale mierzona moc jest mniejsza od oczekiwanej. Jednym z typowych wyjaśnień jest to, że w maszynie występują podwyższone straty mocy, a więc część energii elektrycznej nie zamienia się w użyteczną moc na wale lub na zaciskach, lecz jest rozpraszana.
Do strat mogą należeć m.in. straty cieplne (nagrzewanie uzwojeń), straty w rdzeniu magnetycznym oraz straty mechaniczne (tarcie łożysk, wentylacja). Gdy straty rosną, sprawność maszyny maleje i w efekcie otrzymujemy niższą moc użyteczną mimo pozornie "poprawnych" wartości U i I.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są słabsze w logice pytania?
- "Maszyna jest uszkodzona" – to sformułowanie jest bardzo ogólne. Uszkodzenie może, ale nie musi, powodować spadek mocy; ponadto "uszkodzenie" w praktyce często objawia się także odchyleniami prądu/napięcia lub innymi symptomami. Pytanie pyta o możliwą przyczynę konkretnego zjawiska, więc lepsza jest odpowiedź wskazująca mechanizm.
- "Pomiar mocy jest niepoprawny" – błąd pomiaru jest zawsze możliwy, ale z treści nie wynika, że przyrządy lub metoda są wadliwe. W zadaniach egzaminacyjnych zwykle zakłada się poprawny pomiar, o ile nie podano przesłanek (np. złe podłączenie watomierza, brak kalibracji, nieodpowiedni zakres).
- "Wszystkie powyższe" – ta odpowiedź sugeruje, że wszystkie wymienione przyczyny są jednocześnie poprawne. Jednak pytanie ma charakter wyboru jednej najbardziej trafnej przyczyny, a odpowiedzi powinny prowadzić do jednego, najlepszego wniosku.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pojawia się rozbieżność między U, I a mocą, warto myśleć o bilansie energii i sprawności – czyli o tym, gdzie "znika" energia (straty), zanim uzna się od razu awarię lub błąd pomiaru.