Drewno jest materiałem higroskopijnym, czyli stale wymienia wilgoć z otoczeniem. Gdy wilgotność drewna rośnie (np. przez przechowywanie w zawilgoconej piwnicy, kontakt z mokrą podłogą lub długotrwałą wysoką wilgotność powietrza), elementy mogą pęcznieć. To często objawia się jako wybrzuszenia, falowanie powierzchni, paczenie lub rozluźnianie połączeń.
Po okresie zawilgocenia często następuje wysychanie. Jeśli przebiega nierównomiernie (różne strony elementu schną w innym tempie), pojawiają się naprężenia, które łatwo prowadzą do pęknięć. Taki zestaw objawów (pęcznienie + pęknięcia) najtrafniej łączy się właśnie z działaniem wilgoci oraz cyklami nawilżania i wysychania.
Pozostałe propozycje są mniej prawdopodobne przy opisanych symptomach:
- Uszkodzenia spowodowane przez termitów (ogólnie: szkodniki drewna) zwykle dają ślady żerowania: otworki wylotowe, kanały, kruszące się drewno, pył/mączkę drzewną. Sam opis "wybrzuszone i pęknięte" nie jest typowy jako główny wyróżnik.
- Uszkodzenia spowodowane przez ogień wiążą się ze zwęgleniem, przypaleniem, osmaleniem, kruchością zwęglonej warstwy i charakterystycznym zapachem. W pytaniu nie ma takich przesłanek.
- Uszkodzenia spowodowane przez słońce (UV i nagrzewanie) najczęściej powodują płowienie/zmianę barwy oraz degradację powłok (lakieru, bejcy). Mogą sprzyjać przesuszeniu powierzchni, ale "wybrzuszenia" są dużo bardziej charakterystyczne dla zawilgocenia niż dla samej ekspozycji na słońce.
W praktyce renowacyjnej warto też pamiętać: przed klejeniem i szlifowaniem element powinien zostać ustabilizowany wilgotnościowo (aklimatyzacja), bo inaczej nawet poprawnie wykonana naprawa może ponownie popękać lub się odkształcić.