W półprzewodniku typu N (domieszkowanym donorowo) nośnikami większościowymi są elektrony. Oznacza to, że to właśnie ich ruch w największym stopniu decyduje o przewodzeniu prądu w tym materiale.
Po przyłożeniu napięcia do próbki półprzewodnika powstaje pole elektryczne. Elektron ma ładunek ujemny, więc działa na niego siła skierowana przeciwnie do zwrotu pola. W praktyce oznacza to, że elektrony dryfują w stronę bieguna dodatniego (anody), a więc ich przemieszczenie opisuje się jako ruch od bieguna ujemnego do dodatniego.
W odpowiedziach pojawiają się także "dziury". Dziura jest umownym opisem braku elektronu w wiązaniach i zachowuje się jak ładunek dodatni. W materiale typu N dziury są jednak nośnikami mniejszościowymi, więc nie opisują typowego (dominującego) mechanizmu przewodzenia w tym przypadku. Stwierdzenia o ruchu dziur mogą być prawdziwe w innym kontekście (np. dla materiału typu P jako nośników większościowych), ale nie odpowiadają temu, co jest charakterystyczne dla typu N.
Częstą pułapką jest mieszanie ruchu elektronów z kierunkiem prądu umownego. Prąd umowny definiuje się jako kierunek ruchu ładunków dodatnich, więc jest on przeciwny do rzeczywistego ruchu elektronów. Dlatego, nawet jeśli w obwodach często mówi się, że "prąd płynie od plusa do minusa", to w pytaniu o ruch elektronów należy wskazać kierunek przeciwny: od minusa do plusa.
- "Elektrony … od bieguna dodatniego do ujemnego" – to odpowiadałoby kierunkowi prądu umownego, nie ruchowi elektronów.
- Odpowiedzi o "dziurach" – mylą typ N z sytuacją, w której dominują nośniki dodatnie (typ P) albo ignorują fakt, że w typie N dziury nie są nośnikami większościowymi.