U osoby z rozpoznaniem zaburzeń ze spektrum autyzmu (ASD) bez niepełnosprawności intelektualnej plan terapii zajęciowej powinien wynikać z analizy funkcjonowania w kilku powiązanych obszarach. Dlatego poprawna jest odpowiedź "Wszystkie powyższe", bo każdy wymieniony aspekt może realnie utrudniać udział pacjenta w aktywnościach, uczeniu się umiejętności i funkcjonowaniu w środowisku społecznym.
Trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych i wąskie, intensywne zainteresowania mają znaczenie, bo wpływają na motywację, elastyczność zachowania i budowanie relacji terapeutycznej. W terapii zajęciowej można wykorzystać zainteresowania jako "pomost" do ćwiczenia nowych aktywności, jednocześnie ucząc tolerowania zmian i stopniowo poszerzając repertuar działań.
Nadwrażliwość lub niedowrażliwość na bodźce sensoryczne jest kluczowa praktycznie: hałas, światło, dotyk materiałów czy zapachy mogą powodować przeciążenie albo poszukiwanie bodźców. W konsekwencji pacjent może wycofywać się z zadania, reagować silnym stresem lub nie być w stanie skupić uwagi. Terapeuta zajęciowy powinien umieć zaplanować adaptacje środowiska (np. redukcja bodźców, przerwy, dobór materiałów) oraz dobrać aktywności o odpowiednim "ładunku" sensorycznym.
Trudności z komunikacją werbalną i niewerbalną oraz interpretacją sygnałów społecznych wpływają na rozumienie instrukcji, współpracę, proszenie o pomoc i odczytywanie intencji innych osób. W terapii zajęciowej przekłada się to na potrzebę jasnych, konkretnych komunikatów, wizualizacji, sprawdzania rozumienia oraz ćwiczeń w rozpoznawaniu mimiki, gestów i zasad sytuacji społecznych.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie wystarczają same? Każda z nich opisuje tylko wycinek profilu funkcjonowania. Skupienie się wyłącznie na relacjach i zainteresowaniach pomija sensorykę oraz komunikację, a to często prowadzi do błędnej oceny "braku współpracy" zamiast realnych barier. Skupienie się wyłącznie na sensoryce nie rozwiązuje trudności w rozmowie, ironii, normach i relacjach. Skupienie się wyłącznie na komunikacji pomija czynniki środowiskowe i motywacyjne. Kompleksowe ujęcie zwiększa skuteczność i bezpieczeństwo terapii.