W torach pomiarowych (także w urządzeniach rejestrujących przebiegi bioelektryczne) spotyka się kilka typowych filtrów, z których każdy ma inny cel: usuwa inną klasę zakłóceń i w inny sposób zmienia kształt sygnału.
Zakłócenia wolnozmienne objawiają się przede wszystkim jako powolne przesuwanie całego przebiegu względem poziomu odniesienia (tzw. dryft linii bazowej). W praktyce wygląda to jak "falowanie" poziomu, na którym osadzony jest sygnał użyteczny: amplituda i detale krótkotrwałe mogą być obecne, ale całość unosi się lub opada w czasie. Zadaniem filtru wolnozmiennego (bazowego) jest ograniczenie takiego dryftu i stabilizacja przebiegu.
Dlatego odpowiedź "wolnozmiennych." jest właściwa: gdy na przedstawionym zapisie dominuje efekt powolnego pływania linii odniesienia, to wskazuje na niesprawność lub niewłaściwe działanie filtru odpowiedzialnego za tłumienie składowych o bardzo niskich częstotliwościach.
Pozostałe odpowiedzi nie pasują do typowego obrazu:
- "sieciowych." dotyczy zakłóceń o charakterze okresowym związanym z zasilaniem. Zwykle daje to dość regularne, powtarzalne tętnienia nałożone na sygnał, a nie powolny dryft całej linii bazowej.
- "mięśniowych 35 Hz." i "mięśniowych 25 Hz." sugerują zakłócenia bardziej "szumowe", szybkie, drobnoziarniste, które pogarszają czytelność detali sygnału. Ich filtracja ma na celu tłumienie składowych szybkich, a nie korekcję wolnego przesuwania poziomu przebiegu.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw rozpoznaj, czy problem dotyczy wolnych zmian poziomu (wtedy myśl o filtrze wolnozmiennym), czy regularnych tętnień (często kojarzonych z zakłóceniami sieciowymi), czy też szybkiego "zaszumienia" (często wiązanego z zakłóceniami wysokoczęstotliwościowymi).