Opisane zjawisko (na wzniesieniu obroty silnika rosną, a prędkość pojazdu maleje) jest charakterystyczne dla sytuacji, w której silnik zwiększa moc/obroty, ale napęd nie jest w pełni przenoszony na koła. W poprawnie działającym układzie, przy stałym biegu i bez poślizgu, wzrost obrotów silnika powinien powodować proporcjonalny wzrost prędkości pojazdu (zależnie od przełożenia i warunków).
Odpowiedź "niesprawne sprzęgło" pasuje do tego objawu, ponieważ zużyte lub przegrzane sprzęgło cierne może się ślizgać. Wtedy tarcza sprzęgła nie jest dociskana wystarczająco do koła zamachowego i docisku, a część energii zamienia się w ciepło zamiast w użyteczny moment na skrzyni biegów. Efekt widoczny jest na wskaźnikach: obrotomierz idzie w górę, a samochód nie przyspiesza i może nawet zwalniać, szczególnie pod większym obciążeniem (podjazd, przyczepa, wyższy bieg).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują najlepiej do opisu:
- "zbyt mała moc silnika" częściej powoduje brak przyspieszenia i spadek prędkości, ale zwykle obroty nie rosną "same z siebie" w oderwaniu od prędkości, jeśli układ przeniesienia napędu jest sprawny. Silnik może wchodzić na wyższe obroty tylko, gdy kierowca zredukuje bieg lub gdy wystąpi poślizg.
- "niewłaściwy dobór przełożenia" (np. zbyt wysoki bieg na podjeździe) typowo skutkuje spadkiem obrotów i "dławieniem" silnika albo powolnym przyrostem obrotów, a nie łatwym wzrostem obrotów przy spadku prędkości. Sam dobór biegu nie powoduje rozłączenia zależności obroty–prędkość; robi to poślizg.
- "uszkodzony mechanizm różnicowy" daje inne symptomy: hałasy, szarpanie, problemy z przeniesieniem napędu, nierówną pracę w zakrętach, wycieki. Nie jest to typowa pierwsza przyczyna objawu "obroty rosną, prędkość spada" pod obciążeniem.
W praktyce, przy podejrzeniu poślizgu sprzęgła, wykonuje się jazdę próbną i obserwuje, czy przy mocnym dodaniu gazu na wyższym biegu obroty rosną szybciej niż prędkość. Pomocna bywa też ocena zapachu przegrzanych okładzin i kontrola stanu układu wysprzęglania.