W tomografii komputerowej pacjent otrzymuje dawkę promieniowania jonizującego, dlatego działanie personelu powinno opierać się na optymalizacji ekspozycji: uzyskać obraz o jakości diagnostycznie użytecznej przy możliwie najniższej dawce.
Poprawne jest stwierdzenie, że technik elektroradiolog minimalizuje dawkę, jednocześnie utrzymując jakość obrazu na odpowiednim poziomie. W praktyce oznacza to m.in. dobór właściwego protokołu badania, ograniczenie zakresu skanowania do obszaru klinicznie uzasadnionego, dobór parametrów ekspozycji oraz korzystanie z narzędzi redukcji dawki (np. automatycznej modulacji prądu lampy i technik rekonstrukcji poprawiających stosunek sygnału do szumu).
Stwierdzenie o "zawsze najwyższej możliwej dawce" jest błędne, bo dawka rośnie wraz z parametrami ekspozycji, a nadmierna dawka nie jest uzasadniona, gdy wymagana jakość diagnostyczna jest osiągalna przy niższych ustawieniach. Równie nieprawidłowe jest "ignorowanie dawki" i skupienie się wyłącznie na jakości obrazu, ponieważ bezpieczeństwo pacjenta jest integralną częścią procedury, a jakość obrazu nie musi być maksymalna – ma być wystarczająca do postawienia rozpoznania.
Odpowiedź, że "dawka nie ma znaczenia", także jest niezgodna z zasadami ochrony radiologicznej. Dawka ma znaczenie zarówno w ocenie ryzyka, jak i w planowaniu badania: należy unikać powtórzeń, stosować właściwe wskazania oraz dostosowywać parametry do pacjenta (np. budowy ciała, wieku, obszaru badania).
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedzi pojawia się równowaga "niska dawka + zachowana jakość diagnostyczna", to zwykle odwołuje się do właściwego podejścia w ochronie radiologicznej pacjenta.