W opisanej sytuacji podróżny wraca do Polski z państwa trzeciego (Egipt) i przewozi towary w bagażu osobistym. Dla takiego przywozu (o charakterze niehandlowym, na własny użytek lub jako prezenty) prawo przewiduje zwolnienia podatkowo-celne do określonej wartości.
Kluczowy jest wybór właściwego limitu. W transporcie lotniczym limit wartości towarów jest wyższy niż w transporcie lądowym i wynosi 430 euro. Wartość 420 euro jest niższa od 430 euro, dlatego całość przewożonych towarów mieści się w zwolnieniu.
Skutek praktyczny jest podwójny:
- nie powstaje obowiązek zapłaty VAT z tytułu importu w granicach tego limitu,
- zwolnienie z VAT powoduje także zwolnienie z należności celnych dla tych towarów.
Dlatego prawidłowa jest odpowiedź: "zostanie zwolniony z podatku VAT oraz należności celnych."
Pozostałe propozycje są nieprawidłowe, bo zakładają częściową odpłatność mimo nieprzekroczenia progu. Odpowiedzi typu "zapłaci tylko należność celną" lub "zapłaci tylko VAT" pomijają zasadę powiązania zwolnień: w tym mechanizmie zwolnienie VAT jest warunkiem, który "pociąga" zwolnienie celne. Z kolei wariant "zapłaci VAT oraz należność celną" odpowiada sytuacji, gdy limit zostałby przekroczony lub przywóz nie miałby charakteru niehandlowego.
W praktyce podczas odprawy celnej podróżny może być poproszony o dokumenty potwierdzające wartość (np. paragony lub faktury). Najczęstszy błąd na egzaminie to użycie limitu 300 euro właściwego dla transportu lądowego zamiast 430 euro dla lotniczego.