W ochronie integrowanej (IPM) celem nie jest "opryskiwać zawsze, gdy coś się pojawi", lecz podejmować działania adekwatne do realnego zagrożenia i opłacalności. Dlatego podstawą decyzji o celowości chemicznego zwalczania jest przekroczenie progu ekonomicznej szkodliwości, czyli takiego poziomu liczebności/nasilenia szkodnika, przy którym przewidywana strata w plonie lub jakości jest większa niż koszt zabiegu (łącznie z kosztami wykonania i ryzykami).
Dlaczego ta odpowiedź jest poprawna?
Próg ekonomicznej szkodliwości łączy biologię szkodnika z ekonomią produkcji: dopiero po jego przekroczeniu zabieg chemiczny staje się uzasadniony. W praktyce próg wyznacza się na podstawie monitoringu (lustracji, pułapek, ocen uszkodzeń) oraz aktualnych warunków uprawy i wrażliwości roślin w danej fazie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Duże nasilenie w poprzednim roku – to tylko informacja o ryzyku i wskazówka do częstszego monitoringu. Bieżąca sytuacja może być inna (pogoda, zabiegi agrotechniczne, naturalni wrogowie), więc sama historia nie przesądza o zabiegu.
- Występowanie pierwszych objawów żerowania – pierwsze objawy potwierdzają obecność szkodnika, ale nie mówią jeszcze, czy straty będą ekonomicznie istotne. W IPM najpierw ocenia się skalę zjawiska i tempo narastania populacji.
- Obecność takich samych szkodników na sąsiednich plantacjach – to sygnał ostrzegawczy, lecz nie jest to kryterium decyzyjne. Różnice w odmianie, terminie siewu, zabiegach i warunkach lokalnych mogą powodować różny poziom zagrożenia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy "celowości" lub "uzasadnienia" zabiegu chemicznego w IPM, najczęściej kluczem jest próg ekonomicznej szkodliwości, a nie sama obecność agrofaga czy intuicyjny "duży problem".