Pytanie dotyczy ochrony danych w sieci przed nieuprawnionym dostępem, czyli przed odczytem lub użyciem zasobów przez osoby i procesy, które nie mają do tego uprawnień. Podstawową klasą mechanizmów realizujących ten cel jest kontrola dostępu. W praktyce oznacza to, że serwer (lub usługa) sprawdza, czy dany użytkownik ma prawo wykonać określoną operację na zasobie (np. odczyt, zapis, uruchomienie). Tę część procesu nazywa się autoryzacją dostępu do zasobów serwera.
Dlaczego pozostałe propozycje nie są właściwe w kontekście "nieuprawnionego dostępu"?
- Stosowanie macierzy dyskowych (np. rozwiązania zwiększające odporność na awarie) odnosi się przede wszystkim do dostępności i ciągłości pracy po uszkodzeniu dysku. Nie rozstrzyga, kto może dane czytać.
- Generowanie sum kontrolnych plików służy wykrywaniu zmian w danych, czyli wspiera integralność. To mechanizm kontroli poprawności/niezmienności, ale sam w sobie nie blokuje dostępu.
- Wykonywanie kopii danych umożliwia odtworzenie danych po awarii, błędzie użytkownika lub ataku (np. usunięciu/zaszyfrowaniu). To również obszar dostępności i odzyskiwania danych, a nie bezpośrednio ograniczania dostępu.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać prosty podział: gdy w treści pojawia się "kto może wejść/odczytać" – szukaj mechanizmów kontroli dostępu (uwierzytelnianie + autoryzacja). Gdy jest "czy dane są niezmienione" – myśl o integralności (np. sumy kontrolne). Gdy jest "czy da się odtworzyć i działa po awarii" – to dostępność (kopie, redundancja, macierze).