Politurowana obudowa fortepianu ma wykończenie wrażliwe na zarysowania, odciski i ślady tarcia. Zabezpieczenie powinno więc działać jak bezpieczna "przekładka": być miękkie, możliwie gładkie, niebrudzące (niepylące) i takie, które nie tworzy punktowych nacisków.
Odpowiedź "flanelą" jest zgodna z ideą ochrony powierzchni tkaniną o łagodnym kontakcie z politurą. Flanela sprawdza się jako warstwa ochronna, bo ogranicza bezpośrednie tarcie i przechwytuje drobne zanieczyszczenia, które mogłyby działać jak ścierniwo.
Dlaczego pozostałe propozycje są gorsze w typowym ujęciu egzaminacyjnym?
- "pianką" – pianki potrafią się uginać i przy nacisku przenosić obciążenie nierównomiernie; w praktyce może to sprzyjać odciskom lub "odgnieceniom" oraz tarciu na krawędziach.
- "filcem" – filc bywa miękki, ale jego struktura może stawiać większy opór przy przesuwaniu, a także pylić; to zwiększa ryzyko mikrorys, jeśli między warstwami znajdzie się kurz.
- "streczem" – folia stretch daje efekt szczelnego owinięcia, ale na delikatnych wykończeniach może sprzyjać odciskom (przez napięcie), zatrzymywaniu wilgoci oraz przywieraniu/ślizganiu się w sposób trudny do kontrolowania.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o ochronę politury szukaj materiału, który minimalizuje tarcie i nacisk punktowy, a nie takiego, który "najlepiej trzyma" lub "najmocniej owija". Ochrona ma zabezpieczać powierzchnię, a nie ją dociskać.