W gwarze łowieckiej stosuje się wiele tradycyjnych nazw, które skracają opis i ułatwiają komunikację w terenie. U kozła (samca sarny) poroże określa się jako parostki. To termin odnoszący się właśnie do tego rodzaju trofeum i jest typowym elementem słownictwa używanego w gospodarce łowieckiej.
Pozostałe propozycje są mylące, bo nie nazywają poroża: "cewki" nie są terminem na poroże kozła w tym znaczeniu, "świece" funkcjonują w łowiectwie jako określenie odnoszone do innej cechy/elementu (kojarzonej z wyglądem zwierzęcia), ale nie oznaczają poroża, a "łyżki" to potoczne słowo, które może przywoływać skojarzenia z kształtem elementów ciała (np. uszu), jednak nie jest nazwą poroża kozła.
Na egzaminie warto zapamiętać zestaw: kozioł → parostki. Najczęstsza pułapka polega na wybieraniu słów "brzmiących łowiecko" bez powiązania z właściwą częścią ciała. Pomaga tu strategia: najpierw ustal, o jaką cechę pytają (tu: poroże), a dopiero potem dobieraj termin gwarowy.