Kolejność montażu rusztowania powinna zapewniać, że na każdym etapie powstająca konstrukcja jest możliwie stabilna i ma zapewnione podparcie. Dlatego logika montażu w typowym rusztowaniu stojakowo-krzyżowym przebiega "od podstawy do góry" oraz "od elementów nośnych do użytkowych".
Najpierw montuje się stopki stojakowe, bo to one przenoszą obciążenia na podłoże i umożliwiają prawidłowe ustawienie pionu. Następnie wykonuje się dolne rygle, które łączą elementy w poziomie i tworzą bazową ramę przestrzenną. Dopiero na takim przygotowanym, zmontowanym dole ustawia się stojaki, czyli pionowe elementy nośne.
Kolejny krok to zastrzały (stężenia), które usztywniają rusztowanie i ograniczają jego odkształcenia oraz ryzyko "przekoszenia" podczas dalszego montażu. Na końcu układa się płyty pomostowe, ponieważ pomost jest elementem użytkowym: powinien być montowany wtedy, gdy konstrukcja jest już w stanie bezpiecznie go przenieść i gdy zapewniono podstawowe usztywnienie.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- Warianty zaczynające od płyt pomostowych pomijają fakt, że pomost musi mieć na czym spocząć; bez stabilnej podstawy i stojaków nie da się go poprawnie ułożyć.
- Warianty rozpoczynające od zastrzałów lub ustawiające je przed wykonaniem podstawowej geometrii dolnego poziomu są nielogiczne montażowo: stężenia wymagają punktów zamocowania na zmontowanych elementach.
- Wariant, w którym zastrzały są przed ryglami albo rygle są po stojakach, zwiększa ryzyko niestabilności w trakcie prac i nie odpowiada typowej zasadzie składania modułów od poziomu bazowego.
W praktyce zawsze należy trzymać się dokumentacji systemu i organizacji montażu przyjętej na budowie, ale wspólna zasada jest stała: najpierw baza i połączenia nośne, potem usztywnienie, a na końcu elementy użytkowe.