Długotrwała praca przy komputerze to głównie obciążenie statyczne: mięśnie i ścięgna utrzymują pozycję przez wiele minut, a kręgosłup bywa ustawiany nienaturalnie (np. zgarbienie, głowa wysunięta do przodu). Dlatego kluczową profilaktyką jest świadome kontrolowanie i poprawianie pozycji ciała w trakcie pracy. Taka samokontrola pozwala szybko zauważyć narastające napięcie (kark, barki, lędźwie, nadgarstki) i skorygować ustawienie, zanim dojdzie do utrwalonych przeciążeń.
W praktyce prawidłowa pozycja oznacza m.in.: wyprostowany kręgosłup z naturalnymi krzywiznami, swobodne barki, przedramiona ułożone stabilnie (często dąży się do ok. 90° w łokciach), proste nadgarstki oraz stopy oparte o podłogę lub podnóżek. Istotne jest też dopasowanie stanowiska: monitor na odpowiedniej wysokości, klawiatura i mysz w zasięgu bez "wyciągania" rąk oraz krzesło z regulacją.
Odpowiedź "kontrolować tempo pracy" jest niewystarczająca, bo tempo nie rozwiązuje problemu wymuszonej postawy i napięcia mięśni; można pracować wolno, a nadal siedzieć nieergonomicznie. "Wydłużyć czas jednej przerwy do godziny" sugeruje rzadką, długą przerwę, która nie kompensuje wielu minut złej pozycji; lepsze są regularne krótsze przerwy i mikropauzy połączone z korektą ułożenia ciała. "Czas pracy przy komputerze ograniczyć do 30% zmiany roboczej" nie jest typowym ani praktycznym zaleceniem ergonomii stanowisk komputerowych; profilaktyka polega na właściwej organizacji stanowiska i pracy, a nie na arbitralnym procencie. Dlatego właściwa jest odpowiedź o bieżącej kontroli i poprawianiu postawy.