W sytuacji, gdy pracownik po porażeniu prądem upada i nie oddycha, mamy do czynienia ze stanem nagłym, w którym liczą się sekundy. Najważniejsza zasada pierwszej pomocy brzmi: najpierw bezpieczeństwo ratownika. Oznacza to, że przed dotknięciem poszkodowanego trzeba odłączyć źródło energii (np. wyłącznik awaryjny, odłączenie zasilania), aby nie doszło do porażenia osoby ratującej.
Gdy poszkodowany nie oddycha, należy niezwłocznie rozpocząć akcję ratunkową i kontynuować ją do przybycia kwalifikowanej pomocy. W praktyce oznacza to szybkie wezwanie pomocy (lub zlecenie tego innej osobie) oraz natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, jeśli nie ma prawidłowego oddechu. Ciągłość działań jest kluczowa, ponieważ przerwy zmniejszają szansę na skuteczne przywrócenie krążenia.
Odpowiedź "po wezwaniu pomocy lekarskiej" jest nieprawidłowa, jeśli sugeruje odkładanie działań ratunkowych do momentu zakończenia telefonu lub oczekiwanie na personel medyczny. Wezwanie pomocy jest ważne, ale przy braku oddechu nie powinno opóźniać rozpoczęcia czynności ratujących życie (można wezwać pomoc równolegle lub delegować to zadanie).
Odpowiedź "po zawiadomieniu osoby przełożonej" jest błędna, bo czynności administracyjne i formalne nie mają pierwszeństwa przed ratowaniem życia. Zawiadomienie przełożonego może nastąpić później, gdy sytuacja jest opanowana lub gdy na miejscu są inne osoby.
Odpowiedź "odczekawszy kilkanaście sekund, sprawdzając w tym czasie tętno" jest niewłaściwa, ponieważ u osób bez przygotowania medycznego długie sprawdzanie tętna jest zawodne i opóźnia decyzję o rozpoczęciu działań. Kluczowym kryterium w pierwszej pomocy jest ocena prawidłowego oddechu; przy jego braku należy działać natychmiast.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o osobę "nie oddycha" najczęściej poprawna jest odpowiedź podkreślająca natychmiastowe rozpoczęcie działań i ich kontynuację do przybycia służb, z zachowaniem bezpieczeństwa po porażeniu prądem.