Pytanie dotyczy właściwej reakcji organizacyjnej w sytuacji, gdy na podstawie zgłaszanych dolegliwości można podejrzewać związek zdrowia pracownika z warunkami pracy. Sama tabela zawiera jedynie objawy (np. ból pleców, zawroty głowy, ból ręki i ograniczenie ruchu), czyli informacje nieswoiste – takie, które mogą mieć wiele przyczyn (zarówno zawodowych, jak i pozazawodowych). Na tym etapie nie rozstrzyga się, czy to na pewno choroba zawodowa, tylko podejmuje się krok, który umożliwia ocenę medyczną.
Odpowiedź "Wszystkich wymienionych pracowników" jest poprawna, ponieważ w realiach BHP i medycyny pracy kluczowe jest, aby nie selekcjonować zgłoszeń wyłącznie na podstawie subiektywnej oceny "poważności" dolegliwości. Każdy z wymienionych zestawów objawów może mieć związek z narażeniem zawodowym (np. obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego, czynniki fizyczne, stres, czynniki środowiskowe), a decyzja o dalszej diagnostyce powinna opierać się na badaniu lekarskim i analizie narażeń, nie na samej liście symptomów.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "Jana Kowalskiego" – wybór wyłącznie tej osoby sugeruje, że pozostałe dolegliwości są mniej ważne lub "na pewno nie zawodowe". To błąd: ból głowy i zawroty głowy mogą wynikać z czynników w pracy, podobnie jak ból ręki i ograniczenie ruchu.
- "Annę Nowak" – zawężenie do jednego przypadku opiera się na arbitralnym uznaniu, że te objawy najbardziej pasują do narażenia w pracy. Bez danych o stanowisku i czynnikach nie da się tego przesądzić.
- "Piotra Wiśniewskiego" – analogicznie, urazowo brzmiące objawy nie mogą być jedynym kryterium, bo pytanie dotyczy podejrzenia choroby zawodowej, a nie tylko wypadku lub przeciążenia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się sformułowanie "podejrzewając" oraz brak danych o konkretnym narażeniu, zwykle testowana jest umiejętność doboru bezpiecznej, proceduranej reakcji – czyli skierowania na weryfikację medyczną zamiast "diagnozowania z tabeli".