Urlop na żądanie to szczególny sposób wykorzystania części urlopu wypoczynkowego. Nie stanowi on dodatkowych dni wolnych "ponad" pulę urlopu, tylko jest wyodrębnioną częścią urlopu wypoczynkowego, którą pracownik może wykorzystać w bardziej elastycznym trybie.
Prawidłowa odpowiedź: 4 dni. W skali każdego roku kalendarzowego pracownik może zażądać udzielenia urlopu w tym trybie maksymalnie na 4 dni. Ten limit jest stały niezależnie od tego, czy pracownik ma prawo do 20 czy 26 dni urlopu wypoczynkowego oraz niezależnie od tego, czy pracuje na pełny etat czy na część etatu. Co ważne, limit 4 dni obowiązuje także wtedy, gdy w tym samym roku pracownik jest zatrudniony u więcej niż jednego pracodawcy.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- 3 dni – to częsty błąd wynikający z mylenia praktyk firmowych lub "zwyczajowych" limitów z przepisami. Ustawowy limit jest inny.
- 2 dni – ta liczba bywa przenoszona z innych uprawnień/zwolnień funkcjonujących w prawie pracy i w potocznym języku, ale nie dotyczy urlopu na żądanie. Urlop na żądanie ma odrębny limit.
- 5 dni – może wydawać się intuicyjne jako "tydzień roboczy", jednak przepisy przewidują limit maksymalnie 4 dni w roku, więc 5 dni przekracza dopuszczalny wymiar.
W praktyce kadrowo-płacowej kluczowe jest poprawne ujęcie tych dni w ewidencji urlopów i kontrola, czy pracownik nie przekroczył limitu w danym roku. Zgłoszenie urlopu powinno nastąpić najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu (najlepiej przed rozpoczęciem pracy), a forma zgłoszenia może być różna (np. telefoniczna lub elektroniczna), o ile umożliwia pracodawcy organizację pracy.