Odzież robocza skażona chemicznie może stanowić źródło wtórnej ekspozycji: podczas zdejmowania, transportu, prania i suszenia zanieczyszczenia mogą przenosić się na skórę, drogi oddechowe, inne ubrania oraz powierzchnie. W praktyce oznacza to ryzyko nie tylko dla pracownika, ale też dla osób w jego otoczeniu (np. w gospodarstwie domowym), a także ryzyko skażenia środowiska.
Z tego powodu prawidłową zasadą jest, że organizację prania odzieży roboczej skażonej chemicznie zapewnia pracodawca, najlepiej w trybie kontrolowanym i dostosowanym do rodzaju skażenia (np. przez wyspecjalizowaną pralnię lub procedurę dekontaminacji przewidzianą w zakładzie). Taka organizacja umożliwia dobór technologii prania, zabezpieczeń, transportu i gospodarowania zanieczyszczeniami zgodnie z wymaganiami bezpieczeństwa.
Odpowiedź "pracodawcę, w specjalistycznym zakładzie pralniczym." jest właściwa, bo wskazuje zarówno stronę odpowiedzialną (pracodawca), jak i adekwatny sposób realizacji (pranie w warunkach profesjonalnych, a nie domowych).
Pozostałe odpowiedzi są błędne, ponieważ przenoszą odpowiedzialność na pracownika lub sugerują, że wystarczy sam ekwiwalent pieniężny. To typowy błąd w zadaniach BHP: ekwiwalent lub pranie we własnym zakresie bywa dopuszczalne tylko w określonych, bezpiecznych przypadkach, natomiast przy skażeniu chemicznym kluczowe jest ograniczenie narażenia i zapewnienie właściwej technologii oraz nadzoru nad procesem.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się skażenie chemiczne, myśl o kontroli narażenia, dekontaminacji i odpowiedzialności organizacyjnej pracodawcy. Rozwiązania "domowe" lub oparte wyłącznie o ekwiwalent są w takich sytuacjach najczęściej nieprawidłowe.